Pierwszy set lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy szybko narzucili swój rytm gry. Skuteczna zagrywka i dobra gra w ataku pozwoliły siatkarzom z Olsztyna wypracować kilkupunktową przewagę. Skra próbowała odrabiać straty, jednak nie była w stanie zatrzymać rozpędzonych rywali, którzy pewnie zamknęli partię.
W drugim secie obraz gry uległ zmianie. Bełchatowianie poprawili przyjęcie i zaczęli grać znacznie skuteczniej w ofensywie. Dzięki temu od początku utrzymywali niewielką przewagę, którą kontrolowali aż do końca seta, doprowadzając do wyrównania stanu meczu.
Trzecia odsłona była najbardziej jednostronna. Skra Bełchatów poszła za ciosem, dominując w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Problemy gospodarzy z przyjęciem oraz rosnąca liczba błędów własnych sprawiły, że goście szybko odskoczyli i bez większych problemów objęli prowadzenie 2:1 w setach.
Czwarty set przyniósł jednak zwrot akcji. Indykpol AZS Olsztyn zareagował na niekorzystny rozwój wydarzeń, poprawiając przede wszystkim grę w bloku i obronie. Set był wyrównany, ale w końcówce więcej dokładności i cierpliwości zachowali gospodarze, którzy doprowadzili do tie-breaka.
Decydująca partia dostarczyła kibicom ogromnych emocji. Obie drużyny grały punkt za punkt, a żadna z nich nie potrafiła zbudować bezpiecznej przewagi. W końcówce więcej zimnej krwi zachowali siatkarze z Olsztyna, którzy wykorzystali swoje szanse i zwyciężyli 18:16, zamykając całe spotkanie wynikiem 3:2.
Indykpol AZS Olsztyn - PGE GiEK Skra Bełchatów 3:2 (25:18, 23:25, 22:25, 25:18, 18:16)
MVP: Johannes Tille
Stan rywalizacji: 1:0
Rewanż już w najbliższy piątek w Bełchatowie.