Półfinały Basket Ligi Kobiet dopiero się rozkręcają, ale pierwsze wnioski już można wyciągać. LOTTO AZS UMCS Lublin pokazuje ogromną siłę i po dwóch meczach jest bardzo blisko awansu. Zupełnie inaczej wygląda rywalizacja w Gorzowie. KSSSE Enea AJP Gorzów Wielkopolski i Enea AZS Politechnika Poznań idą cios za cios i nic nie jest jeszcze przesądzone. Poznanianki udowodniły, że potrafią odpowiedzieć na porażkę. Seria zapowiada się na długą i pełną emocji. Kluczowe mecze dopiero przed nami.

KSSSE Enea AJP Gorzów Wielkopolski - Enea AZS Politechnika Poznań 72:61 (28:16, 24:12, 12:16, 8:17)

Pierwszy mecz tej rywalizacji był znacznie bardziej wyrównany. Obie drużyny od początku postawiły na twardą obronę i długo żadna nie potrafiła przejąć kontroli. Gorzów zaczął budować przewagę dopiero w drugiej kwarcie. Lepsza skuteczność i większa cierpliwość w ataku pozwoliły gospodyniom odskoczyć na kilka punktów. Poznanianki starały się utrzymać kontakt, ale miały problemy z konstruowaniem akcji. Po przerwie przewaga Gorzowa zaczęła rosnąć. Gospodynie dominowały na tablicach i wykorzystywały błędy przeciwniczek. W czwartej kwarcie kontrolowały już przebieg meczu. Poznań próbował jeszcze wrócić do gry, ale było to zbyt mało. Ostatecznie Gorzów wygrał 72:61 i objął prowadzenie w serii.

KSSSE Enea AJP Gorzów Wielkopolski - Enea AZS Politechnika Poznań 69:74 (15:24, 23:19, 19:9, 12:22)

Drugie spotkanie przyniosło zupełnie inny scenariusz. Poznanianki wyszły na parkiet bardzo zmotywowane i od początku narzuciły wysokie tempo. Szybko objęły prowadzenie i długo je utrzymywały. Gorzów miał problemy ze skutecznością i nie potrafił złapać rytmu. W drugiej kwarcie gospodynie próbowały odrabiać straty, ale rywalki odpowiadały punkt za punkt. Po przerwie gra się wyrównała i kibice oglądali bardzo zacięte widowisko. Poznań zachowywał jednak minimalną przewagę i kontrolował sytuację. W końcówce zrobiło się nerwowo, ale przyjezdne nie straciły koncentracji. Trafiały kluczowe rzuty i utrzymały prowadzenie do końca. Wygrana 74:69 pozwoliła im wyrównać stan rywalizacji. Seria wciąż pozostaje całkowicie otwarta.

Stan rywalizacji: 1:1.

LOTTO AZS UMCS Lublin - 1KS Ślęza Wrocław 85:69 (19:16, 24:14, 20:25, 22:14)

Pierwsze spotkanie półfinałowe od początku było pod kontrolą zespołu z Lublina. Gospodynie szybko złapały rytm i narzuciły przeciwniczkom swoje warunki. Już w pierwszej kwarcie zbudowały przewagę, którą systematycznie powiększały. Ślęza miała problemy ze skutecznością i nie potrafiła znaleźć odpowiedzi na dobrze zorganizowaną grę rywalek. Lublinianki dominowały w ataku pozycyjnym i skutecznie wykorzystywały swoje okazje. W drugiej kwarcie ich przewaga stała się jeszcze bardziej widoczna. Po zmianie stron obraz meczu nie uległ zmianie, a gospodynie wciąż kontrolowały wydarzenia. Wrocławianki próbowały odrabiać straty, ale brakowało im jakości w kluczowych momentach. Lublin grał dojrzale i nie pozwolił rywalkom wrócić do gry. Wygrana 85:69 dała gospodyniom ważne prowadzenie w serii.

LOTTO AZS UMCS Lublin - 1KS Ślęza Wrocław 89:60 (22:30, 25:8, 24:11, 18:11)

Drugie spotkanie tej pary było już wyraźnym pokazem siły Lublina. Gospodynie od pierwszych minut narzuciły bardzo wysokie tempo i błyskawicznie zbudowały przewagę. Ślęza nie była w stanie odpowiedzieć na tak agresywną i skuteczną grę. Lublinianki dominowały w każdym elemencie - zarówno w ataku, jak i w obronie. Przewaga rosła z minuty na minutę, a rywalki popełniały coraz więcej błędów. W drugiej połowie mecz praktycznie stracił na emocjach. Lublin kontrolował przebieg spotkania i spokojnie powiększał prowadzenie. Wrocławianki nie były w stanie nawiązać walki i miały ogromne problemy ze zdobywaniem punktów. Końcowy wynik 89:60 oddaje różnicę klas na parkiecie. Lublin prowadzi już 2:0 i jest o krok od finału.

Stan rywalizacji: 2:0.

Rywalizacja teraz przeniesię się do Wrocławia i Poznania. Kolejne mecze zaplanowano na 7-8 kwietnia.