Ćwierćfinały PlusLigi rozpoczęły się od spotkań pełnych kontrastów. Z jednej strony kibice zobaczyli pięciosetowy thriller w Zawierciu, z drugiej dominację trzech zespołów, które nie pozostawiły rywalom większych szans. PGE Projekt Warszawa, BOGDANKA LUK Lublin oraz Asseco Resovia Rzeszów kontrolowały przebieg swoich meczów od początku do końca. Najwięcej emocji przyniosło starcie Aluronu CMC Warty Zawiercie z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. To właśnie ono może mieć kluczowe znaczenie dla losów całej rywalizacji.

Aluron CMC Warta Zawiercie - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 2:3 (25:22, 25:22, 18:25, 19:25, 20:22)

Spotkanie w Zawierciu rozpoczęło się od bardzo dobrej gry gospodarzy, którzy pewnie wygrali dwa pierwsze sety. Aluron CMC Warta imponowała skutecznością w ataku i stabilnością w przyjęciu. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle miała problemy z zatrzymaniem rozpędzonych rywali. Od trzeciego seta obraz gry jednak całkowicie się zmienił. Goście zaczęli lepiej funkcjonować w bloku i obronie, co przełożyło się na wyraźną poprawę wyników. Warta straciła swoją dynamikę i zaczęła popełniać więcej błędów. Czwarty set był już pod pełną kontrolą ZAKSY, która doprowadziła do tie-breaka. Decydująca partia była niezwykle wyrównana i trzymała w napięciu do samego końca. Obie drużyny miały swoje szanse na zakończenie meczu. Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowali zawodnicy ZAKSY, wygrywając 22:20. Tym samym odnieśli niezwykle cenne zwycięstwo na trudnym terenie.

  • Stan rywalizacji: 0:1.

PGE Projekt Warszawa - JSW Jastrzębski Węgiel 3:0 (25:21, 25:22, 25:19)

PGE Projekt Warszawa od początku meczu narzucił swoje warunki gry. Gospodarze świetnie prezentowali się w polu serwisowym, utrudniając rywalom dokładne rozegranie akcji. JSW Jastrzębski Węgiel próbował odpowiadać, ale brakowało mu skuteczności w kluczowych momentach. Pierwszy set zakończył się kontrolowanym zwycięstwem warszawian. W drugiej partii goście przez dłuższy czas dotrzymywali kroku, jednak końcówka znów należała do Projektu. Kluczową rolę odegrała dobra organizacja gry oraz skuteczny blok. Trzeci set był już wyraźnie jednostronny. Warszawianie szybko zbudowali przewagę i konsekwentnie ją powiększali. Jastrzębski Węgiel nie był w stanie odwrócić losów spotkania. Cały mecz zakończył się w trzech setach, co było wyraźnym sygnałem siły gospodarzy. Projekt Warszawa zrobił pierwszy krok w kierunku półfinału.

  • Stan rywalizacji: 1:0.

BOGDANKA LUK Lublin - PGE GiEK SKRA Bełchatów 3:0 (25:23, 25:22, 25:22)

Mecz w Lublinie był bardziej wyrównany, niż wskazuje końcowy wynik. BOGDANKA LUK Lublin jednak w kluczowych momentach potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Pierwszy set był bardzo zacięty i rozstrzygnął się dopiero w końcówce. Skra Bełchatów miała swoje szanse, ale nie wykorzystała ich. W drugim secie gospodarze ponownie pokazali większą skuteczność w decydujących akcjach. Bardzo dobrze funkcjonował ich blok oraz gra w kontrataku. Trzecia partia miała podobny przebieg jak poprzednie. Skra starała się walczyć, lecz brakowało jej konsekwencji. Lublinianie zachowali spokój i dowieźli przewagę do końca. Całe spotkanie zakończyło się bez straty seta przez gospodarzy. To zwycięstwo daje im solidną zaliczkę przed rewanżem.

  • Stan rywalizacji: 1:0.

Asseco Resovia Rzeszów - Indykpol AZS Olsztyn 3:0 (25:18, 25:19, 25:20)

Asseco Resovia Rzeszów od pierwszych akcji pokazała swoją dominację. Gospodarze byli wyraźnie lepsi w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Indykpol AZS Olsztyn miał duże problemy z przyjęciem zagrywki rywali. Pierwszy set zakończył się zdecydowanym zwycięstwem Resovii. W drugiej partii obraz gry nie uległ zmianie. Rzeszowianie kontrolowali przebieg spotkania i nie pozwalali przeciwnikom na rozwinięcie skrzydeł. Olsztynianie próbowali nawiązać walkę, ale brakowało im argumentów. Trzeci set był najbardziej wyrównany, choć nadal pod kontrolą gospodarzy. Resovia w odpowiednim momencie przyspieszyła i zamknęła mecz. Całe spotkanie zakończyło się szybkim zwycięstwem 3:0. Rzeszowianie potwierdzili swoją wysoką formę przed kolejnym meczem.

  • Stan rywalizacji: 1:0.