Polki weszły w mecz bardzo skoncentrowane. Dobrze funkcjonował blok i atak, a Słowenki od pewnego momentu kompletnie się pogubiły. Biało-czerwone systematycznie budowały przewagę. Przy stanie 19:13 różnica była już komfortowa. Od wyniku 19:14 punktowały już wyłącznie Polki. Seta zakończyła nieudana kiwka z drugiej piłki przeciwniczek.
Początek drugiej partii przyniósł rozluźnienie po stronie Polski. Słowenki prezentowały się lepiej i od stanu 8:7 gra Polek całkowicie się posypała. Rywalki wykorzystały to i wyszły na wyraźne prowadzenie 14:8. O klasie drużyny z Polski świadczy styl, w jakim wróciły do gry. Zaczęły systematycznie odrabiać straty. Słowenki nie utrzymały kontroli nad wynikiem i doszło do wyrównania 17:17. Walka toczyła się punkt za punkt aż do końca. Słowenki wypracowały nawet piłkę setową, ale jej nie wykorzystały. Po grze na przewagi górą były biało-czerwone – 28:26. Kluczową rolę odegrała Magdalena Stysiak, która w tym secie atakowała ze skutecznością powyżej 80%. Była zdecydowaną liderką zespołu.
Słowenki próbowały jeszcze walczyć o utrzymanie się w meczu, ale nie znalazły sposobu na Polki. Biało-czerwone kontrolowały przebieg partii, skutecznie kończyły akcje i nie pozwoliły rywalkom na stworzenie większego zagrożenia. Set zakończył się pewnym zwycięstwem a nasze reprezentantki już przed meczami z Niemcami oraz Turcją mają zapewniony awans do kolejnej rundy ME.